• Marketing cyfrowy

Przyszłość marketingu start-upów: od SEO do pozyskiwania klientów z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

  • Felix Rose-Collins
  • 18 min read

Wprowadzenie

Future of Startup Marketing

Marketing startupów przechodzi gruntowną przemianę, a zmiany te zachodzą szybciej, niż spodziewała się większość założycieli. Przez lata standardowe podejście było na tyle proste, że można było je zapamiętać: stwórz stronę internetową, publikuj posty na blogu zoptymalizowane pod kątem słów kluczowych, prowadź płatne kampanie, zbieraj adresy e-mail i czekaj, aż pozycje w wynikach organicznych pójdą w górę, aż ruch na stronie sam zacznie przekładać się na przychody. Ta formuła działała, ponieważ wyszukiwarki były w centrum niemal każdej ścieżki zakupowej, pełniąc rolę jedynej bramy między pytaniem klienta a odpowiedzią firmy. Ta brama rozdzieliła się teraz na wiele ścieżek. Odpowiedzi generowane przez sztuczną inteligencję, asystenci konwersacyjni i wyniki wyszukiwania typu „zero-click” zasadniczo zmieniły sposób, w jaki ludzie znajdują produkty i podejmują decyzje, a startupy nadal polegające wyłącznie na starych schematach już zaczynają tracić grunt pod nogami. W tym artykule omówiono, w jakim kierunku zmierza marketing startupowy, dlaczego SEO ulega transformacji, a nie zanika, oraz dlaczego podejście do pozyskiwania klientów oparte przede wszystkim na sztucznej inteligencji szybko staje się standardem, a nie przewagą konkurencyjną.

Dlaczego pozycja w rankingu Google’a już nie wystarcza

Przez długi czas pojawienie się na pierwszej stronie Google było traktowane jako największe osiągnięcie marketingowe, co miało sens, gdy pierwsze miejsce przyciągało zdecydowaną większość kliknięć. Jednak pojawienie się podsumowań AI, Perplexity i innych narzędzi wyszukiwania opartych na sztucznej inteligencji wprowadziło nową warstwę pomiędzy osobą wyszukującą a stroną internetową próbującą odpowiedzieć na jej pytanie. Badania przeprowadzone przez firmy analityczne śledzące wdrażanie podsumowań generowanych przez sztuczną inteligencję wykazały, że ich obecność w wymierny sposób zmniejsza liczbę kliknięć w wyniki organiczne, co oznacza, że duża i rosnąca część zapytań jest obecnie rozwiązywana bezpośrednio w wynikach lub w narzędziu konwersacyjnym, a użytkownik w ogóle nie odwiedza strony internetowej.

Nie oznacza to, że SEO stało się przestarzałe, ale wysoka pozycja w rankingu nie jest już tym samym celem, jakim była kiedyś. Start-upy muszą zacząć zastanawiać się, w jaki sposób ich treści zdobywają miejsce w podsumowaniach generowanych przez sztuczną inteligencję, jak ich marka pojawia się w tych odpowiedziach oraz jak mogą nadal wpływać na decyzję zakupową, nawet jeśli nigdy nie dojdzie do kliknięcia. Ścisłe monitorowanie aktualnej pozycji za pomocą narzędzia do śledzenia pozycji, które rejestruje zarówno tradycyjne pozycje, jak i funkcje SERP, nadal stanowi podstawę, ale obecnie jest to raczej punkt wyjścia niż cel. Firmy, które najszybciej reagują na te zmiany, już teraz przebudowują swoje treści, aby były bardziej przejrzyste, łatwiejsze do cytowania i wyraźnie budzące zaufanie, ponieważ właśnie na tym opierają się systemy AI.

Pojawienie się optymalizacji pod kątem silników odpowiedzi

The Emergence of Answer Engine Optimization

Powstaje nowa dziedzina, którą wielu nazywa obecnie optymalizacją pod kątem silników odpowiedzi (Answer Engine Optimization, AEO), i szybko staje się ona dla firm na wczesnym etapie rozwoju tak samo ważna, jak kiedyś było tradycyjne SEO. Zamiast optymalizacji wyłącznie pod kątem algorytmu rankingowego wyszukiwarki, AEO polega na kształtowaniu treści w taki sposób, aby narzędzia AI, takie jak ChatGPT, Google AI Overviews i Perplexity, faktycznie decydowały się na odwołanie się do danej marki lub jej zacytowanie podczas generowania odpowiedzi. Wymaga to zupełnie innej struktury, w której bezpośrednie odpowiedzi pojawiają się na początku, informacje są uporządkowane w przejrzysty sposób, a fakty są łatwe do wyodrębnienia i podsumowania przez model językowy.

„Pisanie z myślą o ekstrakcji przez sztuczną inteligencję nie jest tak naprawdę odejściem od dobrego copywritingu, a wręcz powrotem do niego” – powiedział Brandon Grill, właściciel BG Copywriter. „Marki cytowane w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję to te, których treści odpowiadają na pytanie już w pierwszym zdaniu, zamiast ukrywać odpowiedź pod trzema akapitami wstępu. Zawsze była to dobra praktyka pisarska, tylko że kiedyś była opcjonalna. Teraz stanowi to różnicę między byciem źródłem cytowanym przez model sztucznej inteligencji a całkowitą niewidzialnością”.

Start-upy, które piszą z tym na uwadze, stosując uporządkowane formatowanie, jasne nagłówki i prawdziwą głębię merytoryczną, coraz częściej widzą swoje nazwy pojawiające się w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję, co działa niemal jak nowoczesna, zautomatyzowana forma rekomendacji ustnej. To szczególnie dobra wiadomość dla mniejszych firm, ponieważ startup z dobrze zorganizowanymi, naprawdę przydatnymi treściami może zostać zacytowany przez model AI równie łatwo, jak znacznie większy konkurent z większym budżetem, o ile tylko wiedza specjalistyczna, na której się opiera, jest autentyczna.

Jak sprawdzić, czy sztuczna inteligencja faktycznie wspomina o Twojej marce

Wszystkiemu temu entuzjazmowi związanemu z AEO towarzyszy pewien niepokojący aspekt: większość start-upów nie ma pojęcia, czy to działa. Tradycyjne rankingi wyszukiwania można śledzić od dwóch dekad, ale widoczność w ramach odpowiedzi generowanej przez sztuczną inteligencję pozostawała w dużej mierze niewidoczna. Kiedy potencjalny klient prosi chatbota o polecenie narzędzia z danej kategorii, marki, które ten wymienia, odnoszą sukces w danej chwili, a te, które pomija, nigdy nie wchodzą do rozmowy – jednak założyciele nie mieli dotąd prawie żadnej możliwości sprawdzenia, po której stronie tej granicy się znajdują.

Poznaj Ranktracker

Platforma "wszystko w jednym" dla skutecznego SEO

Za każdym udanym biznesem stoi silna kampania SEO. Ale z niezliczonych narzędzi optymalizacji i technik tam do wyboru, może być trudno wiedzieć, gdzie zacząć. Cóż, nie obawiaj się więcej, ponieważ mam właśnie coś, co może pomóc. Przedstawiamy Ranktracker - platformę all-in-one dla skutecznego SEO.

W końcu otworzyliśmy rejestrację do Ranktrackera całkowicie za darmo!

Załóż darmowe konto

Lub Zaloguj się używając swoich danych uwierzytelniających

Jared Rhizor, założyciel Elmo otwartego narzędziado śledzenia widocznościw AI – twierdzi, że pomiar jest brakującym elementem całej tej transformacji. „Wszyscy ścigają się, by zoptymalizować swoje rozwiązania pod kątem odpowiedzi generowanych przez AI, ale prawie nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy faktycznie się w nich pojawiają, ponieważ nie mają możliwości sprawdzenia, co te modele mówią o ich marce” – mówi. „Nie da się ulepszyć tego, czego nie da się zmierzyć”. Firma, którą sztuczna inteligencja poleca w tym miesiącu, może zniknąć z jej wyników w następnym miesiącu, gdy model zostanie zaktualizowany, a bez ciągłego monitorowania założyciel będzie patrzeć, jak jego potencjalni klienci się wyczerpują, nie mając pojęcia, dlaczego. Traktowanie widoczności w sztucznej inteligencji jako czegoś, co monitoruje się z taką samą rygorystycznością, jaką stosuje się w przypadku rankingów słów kluczowych, szybko staje się niezbędne, a nie opcjonalne”. W przypadku start-upów wczesne wyrobienie sobie nawyku pomiaru, obok konwencjonalnego audytu strony internetowej, który zapewnia solidne podstawy techniczne, jest tym, co odróżnia przemyślaną strategię od pełnych nadziei domysłów.

Przejście od list słów kluczowych do prawdziwego autorytetu tematycznego

Jedną z bardziej znaczących zmian w sposobie myślenia, jakie obecnie zachodzą, jest odejście od tworzenia dziesiątek pobieżnych artykułów skupionych na konkretnych słowach kluczowych na rzecz budowania prawdziwego autorytetu tematycznego w określonej niszy. Stare podejście polegało na ściganiu każdej możliwej odmiany słowa kluczowego w nadziei na zdobycie dodatkowego ruchu z wyszukiwarek. Takie podejście nie sprawdza się dobrze w środowisku wyszukiwania opartym na sztucznej inteligencji, które znacznie bardziej ceni sobie głębię, spójność i wykazane kompetencje niż samą ilość. Startupom bardziej opłaca się publikować mniej, ale znacznie bardziej wyczerpujących artykułów, które analizują temat z wielu perspektyw, łączyć je w klastry treści i regularnie je aktualizować, aby były na bieżąco. Wykorzystanie narzędzia do wyszukiwania słów kluczowych do mapowania całego tematu, a nie pojedynczych terminów, znacznie ułatwia celowe budowanie takich klastrów.

Oprócz korzyści związanych z wyszukiwaniem podejście to ma również cenny wpływ na tożsamość marki, ponieważ pozycjonuje firmę jako prawdziwego eksperta w swojej dziedzinie, a nie tylko kolejną firmę próbującą oszukać algorytm w celu uzyskania ruchu. HubSpot stanowi tutaj doskonały przykład: tworząc dogłębne, wzajemnie powiązane biblioteki treści wokół tematów, które interesowały jego klientów, zamiast gonić za rozproszonymi słowami kluczowymi, firma ta przekształciła swój blog w narzędzie pozyskiwania klientów, które napędzało znaczną część jej wczesnego wzrostu.

Dlaczego pierwsze wrażenie powstaje obecnie w rozmowach z AI

First Impressions

Subtelna, ale istotna zmiana polega na tym, że pierwsze wrażenie klienta na temat marki coraz częściej powstaje w ramach odpowiedzi generowanej przez sztuczną inteligencję, a nie na własnej stronie internetowej firmy. Ktoś może poprosić asystenta AI o porównanie narzędzi w danej kategorii, a podsumowanie asystenta – a nie rzeczywista strona główna firmy – staje się pierwszym prawdziwym punktem kontaktu. Zmienia to samo znaczenie pojęcia „marketingu” na najwcześniejszym etapie lejka sprzedażowego, ponieważ startup nie konkuruje już tylko o uwagę na stronie wyników wyszukiwania, ale o to, by stać się źródłem, któremu model AI ufa na tyle, by w ogóle je wymienić.

To sprawia, że weryfikacja przez strony trzecie, dane strukturalne oraz spójne wzmianki o marce w całej sieci są ważniejsze niż kiedykolwiek, ponieważ są to sygnały, na których opierają się systemy AI przy podejmowaniu decyzji, kogo wymienić. Start-upy, które ignorują ten fakt i skupiają się wyłącznie na optymalizacji własnej strony internetowej, ryzykują, że staną się niewidoczne dokładnie w momencie, gdy potencjalny klient formułuje swoją pierwszą opinię.

Personalizacja oparta na sztucznej inteligencji w momencie konwersji

Gdy odwiedzający faktycznie trafi na stronę lub do aplikacji startupu, sztuczna inteligencja równie radykalnie zmienia to, co dzieje się dalej. Personalizacja oznaczała kiedyś wyświetlanie nieco innego banera w oparciu o szerokie kategorie, takie jak lokalizacja geograficzna czy źródło odesłania. Teraz modele sztucznej inteligencji potrafią analizować zachowanie odwiedzającego w czasie rzeczywistym i dostosowywać komunikaty, rekomendacje produktów, a nawet sposób przedstawiania cen – wszystko to dostosowane do prawdopodobnych intencji konkretnej osoby.

„To, co kiedyś wymagało dedykowanego zespołu analityków danych i miesięcy testów, teraz może odbywać się w czasie rzeczywistym przy użyciu gotowych narzędzi opartych na sztucznej inteligencji” – wyjaśnił Martin Perez, specjalista ds. analizy danych i komunikacji w BookYolo. „Widzieliśmy to na własne oczy w branży turystycznej, gdzie zachowanie odwiedzającego w ciągu pierwszych trzydziestu sekund na stronie może całkowicie zmienić to, co zostanie mu pokazane później. Ta sama logika ma zastosowanie do każdego startupu prowadzącego sprzedaż online. Firmy odnoszące obecnie sukcesy to niekoniecznie te z największymi budżetami reklamowymi, ale te, których strona faktycznie dostosowuje się do osoby, która ją przegląda”.

Tego rodzaju dynamiczna personalizacja wymagała kiedyś dedykowanego zespołu zajmującego się analizą danych, co sprawiało, że była ona poza zasięgiem większości firm na wczesnym etapie rozwoju. Narzędzia oparte na sztucznej inteligencji znacznie wypełniły tę lukę, umożliwiając niewielkim zespołom startupowym wdrażanie zaawansowanej personalizacji bez konieczności zatrudniania wyspecjalizowanych pracowników. Ma to ogromne znaczenie, biorąc pod uwagę, jak bardzo wzrosły koszty pozyskiwania klientów w niemal każdym kanale, ponieważ personalizacja jest jedną z niewielu pozostałych dźwigni, które mogą znacząco podnieść współczynniki konwersji bez konieczności wydawania większych kwot na reklamy.

Ekonomiczne podstawy strategii pozyskiwania klientów opartej na sztucznej inteligencji

U podstaw każdej taktyki w tym nowym otoczeniu leży rzeczywistość finansowa, którą założyciele ignorują na własne ryzyko: pozyskiwanie klientów działa tylko wtedy, gdy rachunki się zgadzają. W miarę jak płatne kanały stają się coraz droższe, a sztuczna inteligencja zmienia sposób odkrywania treści w wynikach organicznych, sukces odnoszą te startupy, które rozumieją ekonomię jednostkową na tyle dobrze, by wiedzieć, które kanały naprawdę się opłacają.

Poznaj Ranktracker

Platforma "wszystko w jednym" dla skutecznego SEO

Za każdym udanym biznesem stoi silna kampania SEO. Ale z niezliczonych narzędzi optymalizacji i technik tam do wyboru, może być trudno wiedzieć, gdzie zacząć. Cóż, nie obawiaj się więcej, ponieważ mam właśnie coś, co może pomóc. Przedstawiamy Ranktracker - platformę all-in-one dla skutecznego SEO.

W końcu otworzyliśmy rejestrację do Ranktrackera całkowicie za darmo!

Załóż darmowe konto

Lub Zaloguj się używając swoich danych uwierzytelniających

Seph Fontane Pennock, założyciel i dyrektor generalny FatFire, twierdzi, że dyscyplina finansowa stanowi cichy fundament całego entuzjazmu związanegoze sztuczną inteligencją. „Łatwo dać się ponieść najnowszym taktykom pozyskiwania klientów opartym na sztucznej inteligencji, ale założyciele, którzy budują trwałe firmy, traktują każdy kanał jako inwestycję mierzoną w kategoriach jasnego zwrotu” – mówi. „Trzeba znać koszt pozyskania klienta, okres zwrotu z inwestycji oraz wartość klienta w całym cyklu życia, ponieważ te liczby wskazują, gdzie sztuczna inteligencja faktycznie tworzy wartość, a gdzie jedynie generuje aktywność. Odkrywanie i personalizacja oparte na sztucznej inteligencji są potężnymi narzędziami właśnie dlatego, że mogą obniżyć koszty pozyskania klientów i zwiększyć konwersję, ale tylko wtedy, gdy rygorystycznie mierzy się ekonomię tych działań. Kanał, który wygląda ekscytująco, ale przy większej skali przynosi straty, nie jest strategią wzrostu, a powolnym wyciekiem środków. Start-upy, które odnoszą sukces, łączą nowe narzędzia z tradycyjną przejrzystością finansową”. To właśnie ta przejrzystość sprawia, że sztuczna inteligencja z drogiego eksperymentu staje się prawdziwym motorem efektywnego wzrostu.

Zmniejszanie wahania przed zakupem dzięki interaktywnym i wizualnym narzędziom

Reducing Purchase Hesitation

Personalizacja kieruje odwiedzającego do odpowiedniego komunikatu, ale w przypadku wielu produktów ostatnią barierą dla konwersji jest coś innego: niepewność. Zwłaszcza w przypadku zakupów opartych na wrażeniach wizualnych lub wymagających przemyślenia potencjalny klient często się waha po prostu dlatego, że nie potrafi sobie wyobrazić, jak produkt sprawdzi się w jego przypadku. Interaktywne i oparte na sztucznej inteligencji narzędzia wizualizacyjne stały się jednym z najskuteczniejszych sposobów na usunięcie tych wątpliwości, zamieniając biernych przeglądających w pewnych siebie nabywców bez żadnych dodatkowych wydatków na reklamę.

Jonathan Matha, dyrektor generalny Modern Chandelier, na własnej skórze przekonał się, jak umożliwienie klientom wizualizacji i zapoznania się z produktem przed zakupem zmienia współczynnik konwersji w przypadku produktów opartych na designie. „Kiedy sprzedajesz coś, co ludzie muszą sobie wyobrazić w swojej własnej przestrzeni, największą przeszkodą w sprzedaży jest niepewność” – mówi. „Klientowi podoba się produkt, ale nie do końca potrafi sobie wyobrazić, jak będzie wyglądał lub pasował, więc waha się i opuszcza stronę. Interaktywne narzędzia, które pozwalają filtrować produkty według stylu, wizualizować opcje lub sprawdzić, jak dany element prezentuje się w kontekście, bezpośrednio eliminują te wahania, a sztuczna inteligencja sprawiła, że tworzenie takich doświadczeń stało się dostępne nawet dla małych zespołów. Każda z tych interakcji dostarcza również informacji o tym, czego faktycznie chce klient, co pozwala na przedstawienie mu naprawdę trafnych rekomendacji zamiast ogólnych promocji. Dla każdego startupu sprzedającego produkty, które klienci muszą sobie wyobrazić przed podjęciem decyzji, pomoc w jasnym ich przedstawieniu jest jednym z najskuteczniejszych i najbardziej niedocenianych narzędzi pozyskiwania klientów”. Dla startupów działających zgodnie z zasadami lean jest to przypomnienie, że poprawa konwersji ruchu, który już posiadają, jest często tańsza i trwalsza niż płacenie za pozyskanie większego ruchu.

Rosnąca rola kanałów konwersacyjnych i opartych na czacie

Interfejsy konwersacyjne ewoluują z funkcji wsparcia w pełnoprawny kanał pozyskiwania klientów. Chatboty istnieją już od lat, ale wcześniejsze wersje były w większości sztywnymi, opartymi na regułach systemami, najlepiej nadającymi się do obsługi podstawowych zapytań klientów. Narzędzia czatowe oparte na sztucznej inteligencji są obecnie w stanie prowadzić prawdziwe rozmowy sprzedażowe, odpowiadać na szczegółowe pytania dotyczące produktów oraz pomagać klientom w podjęciu decyzji tak, jak zrobiłby to doświadczony sprzedawca. Start-upy coraz częściej wbudowują te narzędzia bezpośrednio w strony docelowe, prezentacje produktów i aplikacje do przesyłania wiadomości, traktując je jako pełnoprawny kanał na początku ścieżki zakupowej, a nie jako dodatek.

Ta zmiana ma znaczenie, ponieważ coraz większa liczba konsumentów, zwłaszcza młodszych nabywców, woli zadać bezpośrednie pytanie i uzyskać natychmiastową, konwersacyjną odpowiedź, niż przewijać tradycyjną stronę internetową w poszukiwaniu informacji. Start-upy budujące silne konwersacyjne punkty kontaktu wychodzą naprzeciw klientom dokładnie tam, gdzie zmierzają ich nawyki.

Dlaczego strategie płatnej reklamy tracą na skuteczności

Płatne pozyskiwanie klientów zawsze było częścią zestawu narzędzi marketingowych startupów, ale strategie, które sprawdzały się jeszcze rok czy dwa lata temu, tracą na skuteczności znacznie szybciej niż wcześniej. Platformy reklamowe stają się coraz bardziej zautomatyzowane, a algorytmy oparte na sztucznej inteligencji kontrolują kierowanie reklam i optymalizację kreacji w sposób, który jest trudniejszy do zrozumienia lub ręcznego dostosowania przez marketerów. Jednocześnie odbiorcy znacznie lepiej nauczyli się ignorować wszystko, co brzmi jak ogólnikowa reklama, co sprawia, że zmęczenie reklamami pojawia się szybciej niż kiedyś.

To skłania wiele startupów do zaprzestania nadmiernego polegania na jednym kanale płatnym i zamiast tego do budowania zróżnicowanej strategii pozyskiwania klientów, w której treści organiczne, odkrywanie treści oparte na sztucznej inteligencji, społeczność i płatne reklamy współdziałają ze sobą, a nie funkcjonują w odizolowanych silosach. Start-upy, które dobrze sobie z tym radzą, wykorzystują sztuczną inteligencję do szybkiego testowania różnych wariantów kreacji i komunikatów, ale łączą tę szybkość z silniejszymi fundamentami zaufania do marki, budowanymi poprzez treści i społeczność, dzięki czemu wydatki na reklamę muszą wkładać znacznie mniej wysiłku, aby przekonać do siebie kogoś, kto już rozpoznaje markę i jej ufa.

Partnerstwa z twórcami jako silnik odkrywania w erze sztucznej inteligencji

W miarę jak reklamy płatne tracą na skuteczności, a sztuczna inteligencja zmienia oblicze wyszukiwania, startupy coraz mocniej opierają się na kanale, który prosperuje właśnie dlatego, że wydaje się ludzki: partnerstwach z twórcami, których odbiorcy już im ufają. Zmieniło się to, że sztuczna inteligencja pozwala teraz z dużo większą precyzją identyfikować odpowiednich twórców, dopasowując markę do konkretnych niszowych grup odbiorców, którzy z największym prawdopodobieństwem dokonają konwersji, zamiast gonić za samą liczbą obserwujących.

Tanya Alain, dyrektor ds. marketingu w Upfluence, uważa, że partnerstwa z twórcami stają się podstawowym filarem pozyskiwania klientów dla startupów działających zgodnie z zasadami lean. „Startupy często zakładają, że marketing influencerski to luksus zarezerwowany dla dużych marek, ale w rzeczywistości jest to jeden z najbardziej efektywnych kanałów dostępnych dla małej firmy, o ile uda się trafnie dobrać partnera” – mówi. „Błędem jest pogoń za zasięgiem. To, co faktycznie motywuje klientów, to znalezienie twórców, których odbiorcy naprawdę pokrywają się z profilem idealnego nabywcy, a sztuczna inteligencja znacznie zwiększyła dokładność identyfikacji takich dopasowań poprzez analizę rzeczywistych danych dotyczących odbiorców zamiast wskaźników próżności. Kiedy twórca posiadający zaangażowanych, odpowiednich obserwujących autentycznie poleca produkt, jego odbiorcy odbierają to jako zaufaną radę, a nie reklamę. A w świecie, w którym modele sztucznej inteligencji coraz częściej odwołują się do prawdziwych ludzkich rozmów podczas formułowania rekomendacji, te autentyczne treści twórców pełnią podwójną rolę – docierają bezpośrednio do ludzi i dostarczają sygnałów, którym ufają systemy sztucznej inteligencji”. Dla start-upów to połączenie ludzkiego zaufania i weryfikacji zrozumiałej dla maszyn sprawia, że partnerstwa z twórcami są jednym z kanałów o największym potencjale w nowym otoczeniu.

Budowanie społeczności jako sygnał zaufania w świecie nasyconym sztuczną inteligencją

W miarę jak treści generowane przez sztuczną inteligencję stają się coraz bardziej powszechne w Internecie, prawdziwa społeczność ludzi zyskała na wartości, a nie straciła na niej. Start-upy wkładają coraz więcej wysiłku w budowanie autentycznych społeczności wokół swoich produktów, czy to poprzez grupę na Slacku, serwer na Discordzie, czy aktywną obecność na odpowiednich forach internetowych. Szybki rozwój serwisu Notion był w dużej mierze napędzany przez pełną pasji społeczność użytkowników, którzy tworzyli szablony, samouczki i promowali produkt w ramach marketingu szeptanego – coś, czego firma nigdy nie byłaby w stanie osiągnąć samodzielnie.

Ma to znaczenie z dwóch odrębnych powodów. Po pierwsze, autentyczne rozmowy klientów na temat produktu są często wychwytywane i wykorzystywane przez same modele sztucznej inteligencji podczas generowania porównań lub rekomendacji w danej kategorii. Po drugie, w środowisku coraz bardziej wypełnionym treściami automatycznymi lub opartymi na szablonach prawdziwa społeczność staje się czynnikiem wyróżniającym, którego konkurenci nie są w stanie łatwo odtworzyć w krótkim czasie. Założyciele, którzy osobiście angażują się w tych przestrzeniach, prowadzą szczere interakcje i budują rzeczywiste relacje zamiast jedynie publikować aktualizacje, zazwyczaj odnotowują w rezultacie ponadprzeciętny wzrost popularności dzięki marketingowi szeptanemu.

Dane własne jako długoterminowa przewaga konkurencyjna

Wraz z zaostrzaniem się przepisów dotyczących prywatności i stopniowym spadkiem wiarygodności plików cookie stron trzecich, start-upy, które priorytetowo traktują gromadzenie własnych danych pierwotnych, po cichu budują prawdziwą przewagę konkurencyjną. Obejmuje to wszystko, od list e-mailowych po dane behawioralne gromadzone bezpośrednio w ramach doświadczenia z produktem.

„Wartość danych własnych zależy całkowicie od ich integralności” – zauważył Chongwei Chen, dyrektor generalny DataNumen. „Współpracujemy z organizacjami z różnych branż, które traktują swoje dane jako aktywa, ale baza danych pełna uszkodzonych rekordów, zduplikowanych wpisów lub niekompletnych pól nie jest w rzeczywistości aktywem, lecz zobowiązaniem, które po prostu jeszcze nie spowodowało problemu. Start-upy wprowadzające nieuporządkowane dane własne do modelu AI w celu przewidywania rezygnacji klientów lub konwersji otrzymają odpowiedzi brzmiące przekonująco, ale w rzeczywistości błędne. Czyste, dobrze utrzymane dane sprawiają, że ta narastająca przewaga staje się rzeczywista, a nie tylko teoretyczna”.

Ostatnio zmieniło się to, w jaki sposób narzędzia AI umożliwiły zaawansowane wykorzystanie tych danych, nawet dla zespołów nieposiadających dedykowanego działu analitycznego. Startupy mogą teraz przetwarzać swoje dane własne za pomocą modeli sztucznej inteligencji, aby zidentyfikować czynniki faktycznie przewidujące konwersję lub rezygnację, a następnie wykorzystać te spostrzeżenia do usprawnienia procesu wdrażania nowych użytkowników, sekwencji e-mailowych i działań mających na celu utrzymanie klientów. Ponieważ przewaga ta kumuluje się z upływem czasu, własne dane startupu stają się coraz cenniejsze i mają coraz większą wartość prognostyczną im dłużej są gromadzone – jest to coś, czego konkurenci polegający głównie na płatnych platformach i grupach odbiorców z zewnętrznych źródeł nie są w stanie łatwo nadrobić.

Przekształcanie danych własnych w przychody za pomocą e-maili

Gromadzenie czystych danych własnych to tylko połowa sukcesu; druga połowa polega na ich wykorzystaniu, a żaden kanał nie przekształca danych własnych w przychody tak niezawodnie jak e-mail. W miarę wzrostu kosztów pozyskiwania klientów na płatnych platformach lista mailingowa budowana przez startup staje się jednym z nielicznych aktywów zyskujących na wartości – bezpośrednim kanałem komunikacji z klientami, którego żaden algorytm nie może ograniczyć ani odebrać.

Ákos Doleschall, dyrektor zarządzający w Hustler Marketing, uważa e-mail za najbardziej niedoceniany czynnik wzrostu dostępny dla firm na wczesnym etapie rozwoju. „Start-upy wkładają wszystkie siły w pozyskanie odwiedzającego, a potem pozwalają mu odejść, nie zapewniając sobie możliwości ponownego nawiązania z nim kontaktu, co przy ograniczonych budżetach jest prawdziwą stratą” – mówi. „E-mail to jedyny kanał, który naprawdę należy do Ciebie, a jego zwroty konsekwentnie przewyższają niemal wszystko inne, ponieważ już zdobyłeś uwagę tej grupy odbiorców. Automatyzacja i segmentacja sprawiają, że zwykła lista staje się systemem, który wita, pielęgnuje relacje i odzyskuje klientów w trybie automatycznym. Kiedy założyciele dochodzą do punktu, w którym potrzebują pomocy z zewnątrz, zrozumienie, jak właściwie zatrudnić agencję zajmującą się marketingiem e-mailowym, ma ogromne znaczenie, ponieważ niewłaściwy partner po prostu wysyła biuletyny, podczas gdy ten właściwy buduje silnik generujący przychody”. Dla startupu właśnie ta bezpośrednia relacja sprawia, że każda zainwestowana w pozyskiwanie klientów złotówka przynosi większy zwrot, ponieważ pozyskany potencjalny klient może być pielęgnowany w kierunku konwersji niemal bez żadnych dodatkowych kosztów.

Przejście w kierunku treści multimodalnych i opartych na wideo

Multimodal

Samo zachowanie użytkowników podczas wyszukiwania staje się coraz bardziej multimodalne – rośnie udział zapytań kierowanych za pomocą głosu, obrazów i filmów, a nie wyłącznie wpisywanych tekstów. To skłania startupy do myślenia daleko poza ramy pisemnych treści blogowych i do poważniejszych inwestycji w materiały wideo, niezależnie od tego, czy są to krótkie klipy natywne dla danej platformy, dłuższe filmy wyjaśniające, czy proste prezentacje produktów.

Julian Tillotson, dyrektor generalny i założyciel Indirap, uważa, że sztuczna inteligencja zasadniczo zmienia możliwości niewielkich zespołów zajmujących się produkcją wideo. „Wideo zawsze było najbardziej przekonującym sposobem wyjaśnienia produktu lub zbudowania emocjonalnej więzi, ale historycznie było to powolne i kosztowne, co uniemożliwiało dostęp większości start-upów” – mówi. „Sztuczna inteligencja zburzyła tę barierę. Mały zespół może teraz tworzyć, dostosowywać i wykorzystywać na nowo wysokiej jakości treści wideo za ułamek dawnych kosztów i w znacznie krótszym czasie. Jednak o sukcesie nadal decydują podstawy. Sztuczna inteligencja może pomóc w tworzeniu i personalizacji filmów, ale nie jest w stanie stworzyć autentycznej historii ani elementu przyciągającego uwagę, który sprawi, że warto obejrzeć dany materiał. Start-upy, które odnotowują realny wzrost popularności, wykorzystują sztuczną inteligencję do skalowania dystrybucji i produkcji, jednocześnie stawiając ludzką kreatywność w centrum uwagi, ponieważ to właśnie ona sprawia, że film faktycznie przekłada się na wyniki, a nie tylko istnieje”. Narzędzia oparte na sztucznej inteligencji sprawiły, że proces ten stał się na tyle przystępny, że start-upy przekształcające treści pisemne w filmy, a filmy z powrotem w formaty pisemne, mogą teraz pojawiać się w znacznie większej liczbie miejsc, w których użytkownicy mogą je odkryć, bez konieczności powielania całego nakładu pracy związanego z tworzeniem treści.

Kiedy Twój zespół staje się najbardziej wiarygodnym głosem marki

Jednym z kanałów pozyskiwania klientów, który sztuczna inteligencja dyskretnie wzmocniła, jest autentyczny głos samych pracowników startupu. W miarę jak zautomatyzowane treści zalewają każdą platformę, odbiorcy coraz częściej skłaniają się ku prawdziwym osobom dzielącym się autentyczną wiedzą specjalistyczną, a założyciel lub pracownik szczerze opowiadający o swojej pracy budzi obecnie większe zaufanie niż jakiekolwiek dopracowane konto marki. Dla startupów przekształcenie członków zespołu w wiarygodne publiczne głosy stało się jednym z najbardziej opłacalnych sposobów budowania świadomości marki i wzbudzania zainteresowania.

Karen Noryko, dyrektor ds. treści kariery w Jobtrees, uważa, że osobiste, tworzone przez ludzi treści stają się decydującą przewagą w kanale informacyjnym nasyconym sztuczną inteligencją. „W środowisku, w którym każdy może jednym kliknięciem wygenerować tysiąc ogólnikowych postów, tym, co naprawdę się wyróżnia, jest prawdziwa osoba dzieląca się czymś, co tylko ona może powiedzieć” – mówi. „Start-upy, które zachęcają swój zespół do budowania autentycznej, osobistej obecności, dzielenia się tym, czego się uczą, problemami, które rozwiązują, oraz szczerą rzeczywistością pracy, docierają do odbiorców, do których żadne konto korporacyjne nigdy nie byłoby w stanie dotrzeć. Ludzie ufają ludziom, a nie logo, a wraz z rozprzestrzenianiem się treści generowanych przez sztuczną inteligencję staje się to coraz bardziej prawdziwe. Założyciele i zespoły, które traktują własną wiedzę specjalistyczną i autentyczny głos jako atut marketingowy, budują coś, czego konkurenci nie są w stanie odtworzyć, ponieważ nie da się udawać prawdziwej ludzkiej perspektywy wypracowanej przez lata autentycznego doświadczenia”. Dla lean startupu ta ludzka wiarygodność jest często najtańszym i najtrwalszym dostępnym kanałem pozyskiwania klientów.

Pomaganie klientom w znalezieniu własnego kierunku buduje lojalność

Z autentycznym głosem wiąże się subtelniejsza zasada pozyskiwania klientów, która zyskuje na popularności: startupy, które naprawdę pomagają ludziom, nawet przed dokonaniem zakupu, zdobywają zaufanie, które przekłada się na znacznie lepszą konwersję niż jakakolwiek prezentacja sprzedażowa. Interaktywne narzędzia, które rozwiązują rzeczywisty problem lub pomagają potencjalnemu klientowi wyjaśnić, czego faktycznie potrzebuje, stały się potężnym magnesem na początku lejka sprzedażowego, przyciągającym ludzi wartością, a nie promocją.

Marco Kohns, założyciel i dyrektor generalny mypassion.ai, uważa, że prawdziwie pomocne interaktywne doświadczenia stają się jednym z najskuteczniejszych sposobów na zdobycie zaufania potencjalnego klienta. „Start-upy budujące prawdziwą lojalność to te, które pomagają ludziom, zanim poproszą o cokolwiek w zamian” – mówi. „Kiedy dajesz komuś narzędzie, które naprawdę pomaga mu zrozumieć siebie lub podjąć lepszą decyzję, zyskujesz poziom zaufania, którego po prostu nie da się kupić za pomocą reklamy. Coś tak prostego jak quiz kariery dla dorosłych działa, ponieważ dostarcza rzeczywistą, spersonalizowaną wartość w danej chwili, a osoba ta odchodzi, kojarząc twoją markę z faktyczną pomocą. To podstawa nowoczesnego pozyskiwania klientów. Postaw na prawdziwą użyteczność, a relacja, a w końcu konwersja, pojawią się naturalnie”. To podejście oparte na wartości, w którym startup przyciąga uwagę, rozwiązując rzeczywisty problem jeszcze przed rozpoczęciem promocji, idealnie wpisuje się w rzeczywistość, w której kupujący sami szukają informacji i nagradzają marki, które najbardziej im pomagają.

Mierzenie sukcesu w świecie bez gwarantowanych kliknięć

Jednym z trudniejszych wyzwań, przed jakimi stoją startupy, jest ustalenie, jak mierzyć sukces marketingowy, gdy znaczna część ekspozycji marki odbywa się obecnie bez ani jednego kliknięcia. Tradycyjne wskaźniki, takie jak ruch organiczny i współczynnik klikalności, nie oddają już pełnego obrazu sytuacji, ponieważ klient może wyrobić sobie opinię o marce na podstawie podsumowania wygenerowanego przez sztuczną inteligencję, zanim jeszcze odwiedzi stronę.

Poznaj Ranktracker

Platforma "wszystko w jednym" dla skutecznego SEO

Za każdym udanym biznesem stoi silna kampania SEO. Ale z niezliczonych narzędzi optymalizacji i technik tam do wyboru, może być trudno wiedzieć, gdzie zacząć. Cóż, nie obawiaj się więcej, ponieważ mam właśnie coś, co może pomóc. Przedstawiamy Ranktracker - platformę all-in-one dla skutecznego SEO.

W końcu otworzyliśmy rejestrację do Ranktrackera całkowicie za darmo!

Załóż darmowe konto

Lub Zaloguj się używając swoich danych uwierzytelniających

„To kwestia, o której nieustannie myślimy w marketingu usług prawnych, gdzie reputacja i zaufanie mają kluczowe znaczenie, a jedno fałszywe stwierdzenie może wyrządzić realną szkodę” – powiedział Afnan U., dyrektor ds. marketingu w Mass Tort Source. „Jeśli streszczenie generowane przez sztuczną inteligencję jest obecnie często pierwszym wrażeniem, jakie potencjalny klient wyrabia sobie o kancelarii, nie możemy po prostu śledzić, czy to streszczenie skłoniło go do kliknięcia – musimy wiedzieć, czy jest ono w ogóle dokładne. Monitorowanie udziału w dyskusji w ramach odpowiedzi generowanych przez sztuczną inteligencję staje się równie ważne jak monitorowanie tradycyjnych recenzji, ponieważ kształtuje ono postrzeganie firmy, niezależnie od tego, czy ktoś w ogóle odwiedza jej stronę internetową”.

Startupy zaczynają zamiast tego śledzić nowe sygnały, takie jak częstotliwość wzmianek o ich marce w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję, porównanie ich udziału w dyskusji z konkurencją w ramach odpowiednich odpowiedzi AI oraz zmiany w ruchu z wyszukiwań bezpośrednich lub związanych z marką w czasie, co służy jako wskaźnik rosnącej rozpoznawalności. Porównanie swojej widoczności z konkurencją za pomocą narzędzia do sprawdzania SERP oraz analiza szerszych podejść do benchmarkingu, takich jak te omówione w przewodniku RankTrackera po narzędziach do śledzenia i audytu SERP, może pomóc w ugruntowaniu tych nowych nawyków w oparciu o konkretne dane. Jest to wciąż rozwijająca się dziedzina, w której nie ma jednego standardowego podejścia do pomiaru, ale start-upy, które zwróciły na to uwagę wcześnie, przynajmniej wyrabiają sobie nawyk patrzenia poza kliknięcia i pozycje w rankingach jako jedyne sygnały, które mają znaczenie.

Wprowadzenie ludzkiej oceny do zautomatyzowanego lejka

Zanim podsumujemy całość, warto wskazać wspólny mianownik łączący wszystkie te zmiany: start-upy odnoszące sukcesy łączą skalę sztucznej inteligencji z ludzką oceną, zamiast całkowicie poddawać się automatyzacji. Agencje i operatorzy najbliżsi tej dziedzinie wielokrotnie dostrzegają ten sam wzorzec.

Brooks Manley, właściciel Trellis Marketing, określa zwycięskie podejście jako wykorzystanie, a nie zastąpienie. „Obecnie istnieje pokusa, by przekazać cały lejek sztucznej inteligencji i mieć nadzieję, że będzie działał samoczynnie, i właśnie w tym miejscu dostrzegam potknięcia firm” – mówi. „Sztuczna inteligencja radzi sobie fenomenalnie na dużą skalę, testując, tworząc projekty, personalizując i analizując w ilościach, z którymi żaden zespół ludzki nie mógłby się równać. Nie ma jednak gustu, strategicznego osądu ani prawdziwego zrozumienia tego, co porusza konkretną grupę odbiorców. Start-upy osiągające ponadprzeciętne wyniki wykorzystują sztuczną inteligencję do wykonywania najtrudniejszych zadań, dzięki czemu ich pracownicy mogą skupić się na strategii, kreatywności i budowaniu autentycznych relacji z klientami. To połączenie – wydajność maszyn i ludzki osąd – konsekwentnie przewyższa skuteczność każdego z tych elementów osobno. Założyciele, którzy traktują sztuczną inteligencję jako czynnik wzmacniający potencjał inteligentnych ludzi, a nie jako ich zamiennik, to właśnie ci, którzy wyprzedzają konkurencję”. Ta równowaga – wykorzystywanie sztucznej inteligencji do wzmacniania ludzkiej intuicji, a nie do jej zastępowania – jest cechą charakterystyczną tej nowej ery.

W jakim kierunku zmierza marketing start-upów

Podsumowując to wszystko, wyraźnie widać, że marketing startupów odchodzi od świata oddzielnych kanałów i izolowanych taktyk w kierunku bardziej zintegrowanego podejścia, w którym sztuczna inteligencja odgrywa rolę na niemal każdym etapie ścieżki klienta, od pierwszego odkrycia aż po konwersję i utrzymanie klienta.

SEO nie zniknie, ale ewoluuje w kierunku szerszego podejścia, obejmującego optymalizację pod kątem silników odpowiedzi opartych na sztucznej inteligencji, a nie tylko tradycyjnych rankingów wyszukiwania. Płatna reklama nadal ma do odegrania swoją rolę, ale najlepiej sprawdza się jako element szerszej strategii budowania zaufania, a nie jako główny motor wzrostu. Start-upy, które wykorzystują sztuczną inteligencję do skalowania prawdziwej wiedzy eksperckiej, rzeczywistej personalizacji i autentycznej społeczności, zamiast traktować ją jako skrót do masowego generowania generycznych treści, to właśnie te, które przygotowują się do skutecznego pozyskiwania klientów w tym nowym środowisku. Założyciele, którzy zaczną dostosowywać się już teraz, zamiast czekać, aż te zmiany w pełni się utrwalą, będą mieli prawdziwą przewagę nad konkurentami wciąż budującymi strategie dla środowiska wyszukiwania, które już się pod nimi zmienia.

Felix Rose-Collins

Felix Rose-Collins

Ranktracker's CEO/CMO & Co-founder

Felix Rose-Collins is the Co-founder and CEO/CMO of Ranktracker. With over 15 years of SEO experience, he has single-handedly scaled the Ranktracker site to over 500,000 monthly visits, with 390,000 of these stemming from organic searches each month.

Zacznij używać Ranktrackera... Za darmo!

Dowiedz się, co powstrzymuje Twoją witrynę przed zajęciem miejsca w rankingu.

Załóż darmowe konto

Lub Zaloguj się używając swoich danych uwierzytelniających

Different views of Ranktracker app