• Marketing cyfrowy

Dlaczego kampanie marketingowe łączące media drukowane i cyfrowe osiągają lepsze wyniki

  • Felix Rose-Collins
  • 5 min read

Wprowadzenie

Większość małych firm nadal planuje swoje działania marketingowe w dwóch odrębnych kategoriach: budżet cyfrowy na reklamę w wyszukiwarkach, mediach społecznościowych i e-maile oraz budżet na materiały drukowane, takie jak wizytówki, broszury i ulotki. Te dwa zespoły rzadko ze sobą współpracują. Zespół cyfrowy optymalizuje działania pod kątem kliknięć i konwersji. Osoba odpowiedzialna za materiały drukowane zamawia nakład materiałów promocyjnych, rozdaje je podczas wydarzeń lub pozostawia w sklepie, a następnie zajmuje się innymi zadaniami. Żadna ze stron tak naprawdę nie wie, jak radzi sobie druga, nie mówiąc już o tym, czy działania te wzajemnie się wzmacniają.

Ten podział jest zrozumiały – materiały drukowane i cyfrowe były historycznie mierzone w zupełnie inny sposób – ale powoduje to utratę prawdziwej wartości. Dobrze zaprojektowany materiał drukowany i dobrze zoptymalizowana obecność w sieci nie konkurują ze sobą o tę samą rolę. Pełnią one różne funkcje, które – dobrze połączone – dają większy efekt niż każda z nich osobno.

Co w praktyce oznacza „zintegrowane”

Integracja nie oznacza wydrukowania kodu QR na ulotce i uznania tego za wystarczające, choć jest to rozsądny punkt wyjścia. Oznacza ona projektowanie elementów drukowanych i cyfrowych kampanii od samego początku jako jednego spójnego doświadczenia, a nie dodawanie jednego do drugiego po fakcie.

Prawdziwie zintegrowana kampania wykorzystuje materiały drukowane do tego, w czym są najlepsze – fizycznej obecności, zaufania budowanego poprzez dotyk oraz wolniejszego, bardziej przemyślanego czytania – a elementy cyfrowe do tego, w czym one się wyróżniają: natychmiastowego działania, pomiaru wyników i iteracji. Te dwa elementy nie są zbędnymi kopiami tego samego przekazu. Materiały drukowane mogą przedstawiać markę i budować wiarygodność na targach, podczas gdy strona cyfrowa przechwytuje dalsze zainteresowanie i zamyka cykl.

Przewaga fizyczna: w czym druk nadal przewyższa inne media

Warto dokładnie wyjaśnić, dlaczego materiały drukowane wciąż mają swoje miejsce w tej mieszance, ponieważ argumenty za integracją mają sens tylko wtedy, gdy materiały drukowane naprawdę mają znaczenie. Fizyczne materiały są oglądane, trzymane na biurku lub przekazywane współpracownikom w sposób, w jaki baner reklamowy nigdy tego nie zrobi. Dobrze wykonana broszura sygnalizuje poziom inwestycji i trwałość, z którymi strona internetowa, nawet najlepiej dopracowana, z trudem może się równać. W szczególności wizytówki nadal pełnią rolę sygnału zaufania w momencie pierwszego kontaktu, długo po tym, jak większość ludzi uznała je za przestarzałe.

Nie oznacza to jednak, że materiały drukowane powinny być produkowane w oderwaniu od reszty kampanii. Firma poligraficzna specjalizująca się w druku na zamówienie, która rozumie, w jaki sposób dany materiał będzie faktycznie wykorzystywany – rozdawany na konferencji, wysyłany pocztą do potencjalnych klientów z bazy danych lub pozostawiony na ekspozytorze w sklepie – może pomóc w odpowiednim dostosowaniu formatu i wykończenia, zamiast traktować każde zlecenie jako zwykły nakład drukarski.

Budowanie pomostu: kody QR, niestandardowe adresy URL i materiały drukowane z możliwością śledzenia

Najbardziej praktyczny sposób połączenia tych dwóch kanałów jest jednocześnie najprostszy: zapewnienie każdemu materiałowi drukowanemu jasnej, możliwej do śledzenia ścieżki powrotu do środowiska cyfrowego. Unikalny adres URL, kod QR odsyłający do dedykowanej strony docelowej lub kod promocyjny przypisany do danego nakładu – wszystkie te rozwiązania spełniają tę samą funkcję: informują, że fizyczny przedmiot doprowadził do działania w świecie cyfrowym.

Ma to znaczenie, ponieważ jest to jedyny sposób, by odpowiedzieć na pytanie, przed którym w końcu staje każda zintegrowana kampania: czy wydatki na materiały drukowane faktycznie coś wniosły? Bez mechanizmu śledzenia skuteczność materiałów drukowanych staje się kwestią domysłów i anegdot. Dzięki niemu staje się punktem danych, który pojawia się obok wszystkich innych kanałów w raporcie z kampanii.

Dopasowanie materiałów drukowanych do reszty kampanii

Spójność między materiałami drukowanymi a cyfrowymi jest często niedoceniana jako samodzielny czynnik wpływający na wyniki. Gdy zamówienie na druk wizytówek jest spójne pod względem języka wizualnego, kolorystyki i przekazu ze stroną internetową, na którą trafia użytkownik po zeskanowaniu wizytówki, doświadczenie to wydaje się przemyślane, a nie chaotyczne. Gdy tak nie jest, ta rozbieżność po cichu podważa zaufanie, nawet jeśli żaden z tych elementów nie jest z osobna zły.

Ta sama logika ma zastosowanie w szerszej perspektywie. Zamówienie na druk broszury przygotowanej na wydarzenie powinno nawiązywać do strony docelowej kampanii, do której prowadzi, nie tylko pod względem umiejscowienia logo, ale także tonu, oferty i wezwania do działania. Kampanie, które to dobrze realizują, traktują materiał drukowany jako pierwszy akapit opowieści, którą dopełnia doświadczenie cyfrowe, a nie jako oddzielną reklamę walczącą o uwagę.

Pomiar tego, czego sam druk nie jest w stanie pokazać

Jedną z mniej oczywistych korzyści integracji jest jej wpływ na pomiary w całej kampanii, a nie tylko w części drukowanej. Gdy materiał drukowany kieruje ruch do konkretnej strony docelowej lub kodu promocyjnego, dane te są wykorzystywane w szerszej analityce: które wydarzenia wygenerowały najbardziej wartościowe leady, które formaty drukowane przyniosły najlepszą konwersję oraz gdzie wydatki faktycznie przynoszą efekty.

Poznaj Ranktracker

Platforma "wszystko w jednym" dla skutecznego SEO

Za każdym udanym biznesem stoi silna kampania SEO. Ale z niezliczonych narzędzi optymalizacji i technik tam do wyboru, może być trudno wiedzieć, gdzie zacząć. Cóż, nie obawiaj się więcej, ponieważ mam właśnie coś, co może pomóc. Przedstawiamy Ranktracker - platformę all-in-one dla skutecznego SEO.

W końcu otworzyliśmy rejestrację do Ranktrackera całkowicie za darmo!

Załóż darmowe konto

Lub Zaloguj się używając swoich danych uwierzytelniających

W tym miejscu istotną rolę odgrywa również widoczność w wynikach wyszukiwania. Strona docelowa kampanii, stworzona z myślą o ruchu z materiału drukowanego, jest pod względem struktury nadal stroną internetową, którą trzeba znaleźć i która musi działać, gdy ktoś na nią trafi. Obserwowanie pozycji tej strony w wynikach wyszukiwania, czasu jej ładowania i współczynnika konwersji jest częścią oceny skuteczności zintegrowanej kampanii, a nie odrębną kwestią od jej części drukowanej.

Typowe błędy przy łączeniu mediów drukowanych i cyfrowych

W kampaniach próbujących połączyć media drukowane i cyfrowe wielokrotnie pojawia się kilka błędów, których można uniknąć. Większość z nich sprowadza się do traktowania jednego kanału jako dodatku do drugiego, zamiast planowania obu z tego samego punktu wyjścia. Warto bezpośrednio zwrócić uwagę na te najczęstsze:

  • **Traktowanie kodu QR lub adresu URL jako dodatku. **Dodane na etapie projektowania bez jasno określonej strony docelowej lub oferty czekającej po drugiej stronie, materiały drukowane prowadzące do ogólnej strony głównej marnują chwilę uwagi, jaką przyciąga druk.
  • **Brak zsynchronizowania w czasie. **Nakłady drukowane, które docierają tygodnie po rozpoczęciu kampanii cyfrowej, lub strona docelowa uruchamiana po dystrybucji materiału drukowanego – obie te sytuacje przerywają połączenie między tymi dwoma kanałami.
  • **Zamawianie niewłaściwego formatu do danego zadania. **Wizytówka to nie broszura, a broszura to nie ulotka. Każda z nich służy w innym momencie ścieżki klienta, a użycie niewłaściwej z nich osłabia przekaz, zanim strona cyfrowa zdąży podjąć dalsze działania.
  • **Całkowite pominięcie pomiaru skuteczności. **Bez mechanizmu śledzenia powiązanego z materiałem drukowanym nie ma możliwości ustalenia, czy faktycznie przyczynił się on do sukcesu kampanii, czy też był jedynie dodatkowym kosztem.

Prosty schemat planowania zintegrowanej kampanii

Przydatnym punktem wyjścia jest przyporządkowanie każdego elementu materiałów drukowanych do konkretnego miejsca docelowego w sieci, zanim powstanie choćby jeden plik projektowy. Dla każdej wizytówki, broszury lub ulotki uwzględnionej w planie powinna istnieć jasna odpowiedź na trzy pytania: na jaką stronę trafi odbiorca, jakie działanie ma tam podjąć i w jaki sposób to działanie zostanie zmierzone. Jeśli brakuje którejkolwiek z tych trzech odpowiedzi, materiał drukowany prawdopodobnie nie przyniesie oczekiwanych wyników, niezależnie od tego, jak dobrze został zaprojektowany lub wydrukowany.

Taki schemat pomaga również w rozsądniejszym rozdzielaniu budżetu. Formaty, które można jednoznacznie powiązać z mierzalnym działaniem – na przykład ulotka rozdawana na targach, odsyłająca do konkretnej strony docelowej – uzasadniają dalsze inwestycje w oparciu o rzeczywiste dane. Formaty, których nie da się w ogóle śledzić, powinny nadal mieć swoje miejsce w zestawie ze względu na budowanie marki i wiarygodności, ale nie należy oczekiwać, że będą miały taką samą wagę w raportowaniu jak materiały, które można monitorować.

Dlaczego ma to większe znaczenie dla małych firm niż dla dużych marek

Duże marki mogą sobie pozwolić na prowadzenie działów druku i mediów cyfrowych jako odrębnych jednostek z oddzielnymi budżetami i nadal radzić sobie z nieefektywnością. Małe i średnie przedsiębiorstwa zazwyczaj nie mają takiej możliwości. Każdy nakład drukowany stanowi znaczną część ograniczonego budżetu marketingowego, co sprawia, że o wiele ważniejsze jest, aby każdy element spełniał swoją rolę i wnosił wymierny wkład w pozostałą część kampanii.

Właśnie w tym miejscu argumenty za integracją stają się bardziej praktyczne niż teoretyczne. Mała firma nie potrzebuje rozbudowanego zestawu narzędzi martech, aby połączyć materiały drukowane z cyfrowymi – potrzebuje nawyku: przed zamówieniem jakichkolwiek materiałów drukowanych należy zdecydować, dokąd one kierują, co się stanie, gdy ktoś tam dotrze, oraz w jaki sposób zostanie to później sprawdzone. Ten nawyk nie kosztuje nic poza odrobiną czasu poświęconego na planowanie, a sprawia, że każde zamówienie drukowane staje się źródłem informacji zwrotnej, a nie jednokierunkowym wydatkiem.

Pierwsze kroki

Nic z tego nie wymaga gruntownej zmiany sposobu, w jaki mała firma już teraz zarządza swoim marketingiem. Zaczyna się od traktowania kolejnego zamówienia drukowanego jako części tej samej kampanii co strona internetowa, a nie jako oddzielnego zadania odhaczanego na liście. Firmy zamawiające za pośrednictwem internetowych serwisów drukarskich mają już infrastrukturę, która sprawia, że jest to proste, ponieważ narzędzia do składania zamówień i sprawdzania proofów w formie cyfrowej naturalnie współistnieją z funkcjami śledzenia i stronami docelowymi, których wymaga integracja.

Firmy, które najlepiej wykorzystują swój budżet marketingowy, niekoniecznie są tymi, które wydają więcej na materiały drukowane lub cyfrowe. Są to te, które przestały traktować te dwa kanały jako konkurujące ze sobą pozycje w budżecie i zaczęły projektować je jako jedno, spójne doświadczenie dla odbiorcy.

Felix Rose-Collins

Felix Rose-Collins

Ranktracker's CEO/CMO & Co-founder

Felix Rose-Collins is the Co-founder and CEO/CMO of Ranktracker. With over 15 years of SEO experience, he has single-handedly scaled the Ranktracker site to over 500,000 monthly visits, with 390,000 of these stemming from organic searches each month.

Zacznij używać Ranktrackera... Za darmo!

Dowiedz się, co powstrzymuje Twoją witrynę przed zajęciem miejsca w rankingu.

Załóż darmowe konto

Lub Zaloguj się używając swoich danych uwierzytelniających

Different views of Ranktracker app