Wprowadzenie
Spędziłem prawie sześć lat w marketingu SaaS i zawsze to właśnie kreacja stanowiła wąskie gardło. Nie strategia. Nie budżet. Kreacja.
Możesz mieć najsprytniejsze targetowanie na świecie, ale jeśli w Twoim zestawie reklam przez pięć tygodni z rzędu wyświetlają się te same trzy zdjęcia, wyniki gwałtownie spadają i nikt z zespołu nie potrafi wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje, na tyle szybko, by to naprawić. To problem, z którym ciągle się borykałem i właśnie dlatego w końcu usiadłem i faktycznie wykorzystałem Adsmaker.ai w prawdziwej kampanii, zamiast tylko dodać go do zakładek.
To, co nastąpiło potem, nie jest prezentacją funkcji. To opis tego, co faktycznie zmieniło się w moim tygodniu, gdy generator reklam oparty na sztucznej inteligencji przejął te części pracy, które wcześniej pochłaniały moje wtorki.
Czas realizacji kreacji skraca się z dni do minut
To oczywista korzyść, więc szybko to omówmy.
Jedna reklama produktu oznaczała kiedyś wątek na Slacku z naszą projektantką, dwie rundy poprawek i 48-godzinne oczekiwanie, jeśli była zasypana innymi zleceniami. Dzięki Adsmaker.ai wgrałem zdjęcia produktów i w niecałe trzy minuty otrzymałem pięć gotowych do użycia w reklamie wariantów.
Pomnóż to przez dwanaście pozycji asortymentowych, a otrzymasz około 20 godzin zaoszczędzonych w ciągu jednego tygodnia — godzin, które kiedyś traciłem na samo czekanie, a nie na pracę. To nie jest niewielki wzrost wydajności. To cały dodatkowy dzień pracy wyczarowany z powietrza.
Testowanie dziesięciu wariantów przestaje wydawać się luksusem
W tym miejscu robi się ciekawie, choć szczerze mówiąc, na początku jest to nieco niekomfortowe.
Platforma "wszystko w jednym" dla skutecznego SEO
Za każdym udanym biznesem stoi silna kampania SEO. Ale z niezliczonych narzędzi optymalizacji i technik tam do wyboru, może być trudno wiedzieć, gdzie zacząć. Cóż, nie obawiaj się więcej, ponieważ mam właśnie coś, co może pomóc. Przedstawiamy Ranktracker - platformę all-in-one dla skutecznego SEO.
W końcu otworzyliśmy rejestrację do Ranktrackera całkowicie za darmo!
Załóż darmowe kontoLub Zaloguj się używając swoich danych uwierzytelniających
Większość zespołów testuje dwa lub trzy warianty reklam, bo tyle pozwala budżet na projektowanie. Nie jest to wybór strategiczny — to ograniczenie zasobów przebrane za strategię. Gdy narzędzie do tworzenia reklam oparte na sztucznej inteligencji eliminuje koszt stworzenia wariantu numer osiem, zaczynasz testować rzeczy, którymi wcześniej byś się nie zajmował: inne tło, inny kąt nagłówka, inne kadrowanie.
W zeszłym miesiącu przetestowałem dziesięć wariantów jednego produktu zamiast moich zwyczajowych trzech. Dwa z tych „dziwnych”, których prawie nie chciałem generować, okazały się znacznie skuteczniejsze od moich bezpiecznych wyborów. Okazuje się, że mój gust i gust algorytmu nie zawsze się zgadzają, a dowiedziałem się o tym tylko dlatego, że przetestowanie dziesięciu wariantów nie wiązało się już z żadnymi dodatkowymi kosztami.
Projektanci stają się redaktorami, a nie producentami
To zmiana, przed którą nikt cię nie ostrzega, a przyznanie się do niej na głos jest nieco krępujące.
Praca naszej projektantki nie zniknęła. Zmieniła jedynie formę. Zamiast tworzyć każdą reklamę od zera, teraz przegląda ona wyniki wygenerowane przez sztuczną inteligencję, wskazuje elementy niezgodne z wizerunkiem marki i poprawia te 20%, które wymagają ludzkiego oka — na przykład niezręczne rozmieszczenie tekstu lub tło, które kłóci się z paletą kolorów produktu.
Badania marketingowe HubSpot konsekwentnie wskazują na ilość jako jedną z największych presji, z jakimi borykają się zespoły marketingowe, a znaczna część marketerów wymienia „tworzenie wystarczającej ilości treści” jako stałe wyzwanie, a nie jednorazowy problem. Zgadza się to z tym, co zaobserwowałem wewnątrz firmy: ograniczeniem nigdy nie była kreatywność, lecz wydajność. Gdy wydajność przestała być wąskim gardłem, rzeczywista wiedza specjalistyczna naszej projektantki – gust, wyczucie marki, redagowanie – stała się najcenniejszą częścią jej pracy, a nie tą najbardziej czasochłonną.
Złe kierowanie reklam jest szybciej wykrywane, ale nie naprawiane
A teraz kwestia, która być może w ogóle nie powinna znaleźć się na liście „sukcesów” i chcę to jasno powiedzieć.
Generator reklam oparty na sztucznej inteligencji z radością stworzy dwadzieścia dopracowanych wariantów reklamy skierowanej do niewłaściwych odbiorców. Działa szybko, ale nie ma zdolności jasnowidzenia. Kiedy jedna z moich kampanii nadal osiągała słabe wyniki pomimo nowych kreacji pojawiających się co kilka dni, problemem nie były reklamy – chodziło o to, że kierowałem je do segmentu, który od początku nie był zainteresowany tym produktem.
Szybsze tworzenie kreacji ma dziwny efekt uboczny: eliminuje wymówkę „nie mieliśmy czasu na wystarczające testy”. Jeśli po dziesięciu dobrze przygotowanych wariantach wyniki nadal są słabe, szczera odpowiedź zazwyczaj dotyczy kierowania reklam, oferty lub cen – a nie zmęczenia kreacjami. Jest to trudniejsza rozmowa z klientem lub szefem, ale za to bardziej konstruktywna. Dodam też, z ciekawości, że narzędzia do tworzeniaawatarów Adsmaker.aidziałają niemal jak generator awatarów AI do reklam w stylu referencji – są przydatne, ale znowu nie zastąpią wiedzy o tym, do kogo faktycznie próbujesz dotrzeć.
Część, której nikt nie uwzględnia w studium przypadku
Nic z tego nie uczyniło mnie lepszym strategiem. Sprawiło, że stałem się szybszy, co to zupełnie inna sprawa, i myślę, że właśnie to rozróżnienie jest tutaj najważniejsze i warto o nim pamiętać.

